Drugi.

19 października 2013

Noc poprzedzająca pełnię księżyca od jakiegoś czasu jest dla mnie zawsze nocą nieprzespaną.
Ogarnia mnie wtedy poczucie totalnej bezradności, ponieważ bardzo chciałabym zasnąć, a nie mogę.

Przypomina mi się rodzina, u której mieszkałam 3 miesiące za granicą, w odległym kraju.
Wspomnienia są bardzo wyraźne i szczegółowe, bo wróciłam zaledwie 2 tygodnie temu.
Dziecko, którym zajmowałam się w zamian za wyżywienie i zakwaterowanie było dość specyficzne, tak jak i reszta rodziny.
Byli wręcz mocno oderwani od rzeczywistości.
Na 90 dni stałam się mieszkanką dużego pałacu z dziwnymi jego mieszkańcami.
Z początku ciężko było mi się przyzwyczaić do ich systemu, lecz by jakoś przetrwać, musiałam się dostosować.

Wciąż próbuję odnaleźć tutaj smak napoju, który podawała nam co wieczór gospodyni. Smakował dziwnie, ale jednocześnie bardzo przyciągał. Nigdy niestety nie miałam okazji zobaczenia z czego jest robiony. Była to dla nich wielka tajemnica. Cóż, zostają mi tylko wspomnienia.

Dom, a raczej zamek, w którym mieszkałam, za dnia był jasny i przyjazny, jednak gdy zapadał mrok, budził niepokój i lęk. Lubiłam się jednak nocą przechadzać po różnych jego komnatach.

Jedna odpowiedź na “Drugi.”

  1. 1 ~Ren Pisze :

    Witam. Dziękuję za komentarz. Cóż to za tajemniczość, zagadkowość jakaś magia w tej historii. Gdy tylko znajdę chwilę, odrobię zaległości, bo zaintrygował mnie Twój styl. Takie jak gdyby niedokończone kartki z pamiętnika. Jakiegoś niezwykłego pamiętnika. Pozdrawiam, życzę dużo weny. Na pewno będę zaglądać.

Napisz odpowiedź